•Artykułów• : 211
•Odsłon• : 2620442
Ojczyzna wam b?dzie matk?
Dzi?kujemy autorowi za udzielenie zgody na przedruk artyku?u, ktry mia? swoj? premier? w 2013 roku na prowadzonym przez niego blogu.
autor: Lech Makowiecki
Z wykszta?cenia - in?ynier budowy okr?tw; z wyboru - bard, autor, kompozytor, scenarzysta, felietonista etc. Lider zespo?u "ZAYAZD", admirator Mickiewicza (p?yta ZAYAZD U MISTRZA ADAMA) . Fan Jzefa Pi?sudskiego i JP II. Sformatowany na polsk? tradycj?, kultur? i edukacj? historyczn? m?odego pokolenia przez szlachetnie pojmowan? rozrywk? (vide autorskie p?yty: "KATY? 1940", "PATRIOTYZM", "OBUD? SI?, POLSKO" oraz tomik wierszy pt. PRO PUBLICO BONO).
Wi?cej: na www.zayazd.pl
Redakcja, pa?dziernik 2014r.
WST?P
W 2008r. TVP S.A. og?osi?a konkurs na film o wysiedleniach Polakw przez Niemcw w czasie II wojny ?wiatowej; warunkiem udzia?u w nim by?o opowiedzenie historii prawdziwej, udokumentowanej. Nap?yn??o w sumie 98 prac, spo?rd ktrych jury wybra?o do realizacji w?a?nie moj? story (tytu? roboczy: :Ojczyzna wam b?dzie matk?), w ktrej opisa?em fragment wojennego ?ycia mego ojca, Stanis?awa Makowieckiego.
Po roku pracy napisany scenariusz dwugodzinnej fabu?y i 7 odcinkw serialu telewizyjnego zosta? zaakceptowany i odebrany zarwno merytorycznie, jak i artystycznie przez telewizyjnych recenzentw.
Zap?acono mi za po?wi?cony czas i wysi?ek i ... gotowe scenariusze pow?drowa?y na coraz bardziej zakurzon? p?k?, na ktrej to le?? do dnia dzisiejszego.
Ogromne zainteresowanie wykaza? natomiast dziennikarz niemiecki, ktry specjalnie przyjecha? do Polski, ?eby wypyta? mnie, jak bardzo moja opowie?? szkalowa? b?dzie nard niemiecki. Moja odpowied?, ?e scenariusz zawiera tylko prawd? historyczn? powa?nie go zaniepokoi?a...
W tzw. mi?dzyczasie kierownictwo Agencji Filmowej zmieni?o si? wielokrotnie, ale ?adna z kolejnych ekip nie by?a zainteresowana produkcj? polskiej wersji Unsere Mtter, unsere Vter...
By? mo?e trzeba b?dzie czeka? na kolejna zmian? w kierownictwie Agencji Filmowej... I ca?ej TV...
By? mo?e mj film nigdy nie powstanie. By? mo?e sam napisz? powie?? o tamtych okrutnych latach, gdy ?amane by?y po kolei wszystkie przykazania Dekalogu...
Ale by? mo?e przy okazji zamieszania zwi?zanego z emisj? serialu Nasze matki, nasi ojcowie znajd? si? w kraju jacy? ludzi dobrej woli (i z mo?liwo?ciami produkcyjnymi), ktrzy sprbuj? opowiedzie? nasz? wersj? II wojny ?wiatowej wg gotowych ju?, profesjonalnych scenariuszy... Czego bym sobie, Pa?stwu a zw?aszcza mojemu ?yj?cemu jeszcze ojcu Stanis?awowi bardzo ?yczy?...
Poni?ej drukuj? pisane pospiesznie i na kolanie streszczenie wojennych losw Staszka Makowieckiego, ktre pos?u?y?y mi za kanw? do napisania scenariusza. Filmowa opowie?? jest zapewne barwniejsza, pe?na hollywoodzkich zwrotw akcji, zawiera obowi?zkowy w?tek romansowy, sceny batalistyczne etc. etc. To poni?ej nie jest nawet treatmentem (streszczeniem fabu?y). Jest to po prostu chronologiczna opowie?? o prawdziwym ?yciu jednej z polskich rodzin. Bo tak naprawd? to prawie w ka?dej polskiej familii przechowuje si? takie historie. Tylko dlaczego w Polsce nikt nie chce ich nagrywa??
OJCZYZNA WAM B?DZIE MATK?
II wojna ?wiatowa z perspektywy Ziemi Dobrzy?skiej...
Na rypi?ski posterunek policji dociera?y liczne sygna?y o podejrzanych ksi??ach i zakonnicach, ktrzy pojawiali si? nagle w okolicy; ze wzgl?du na wysportowane sylwetki duchownych podejrzewano, ?e pod tym pacyfistycznym przebraniem kryj? si? niemieccy sabota?y?ci i szpiedzy.
W tym czasie w odleg?ej od Rypina o 8 km wiosce Linne Teofil Makowiecki przekazywa? swemu synowi Staszkowi gospodarstwo; w zwi?zku z powszechn? mobilizacj? musia? stawi? si? w jednostce w Toruniu. Dla uczestnika Bitwy Warszawskiej z 1920r wojna nie by?a czym? nowym; Teofil martwi? si? jedynie, czy ?ona z dziesi?cioletnim ch?opakiem i jego trzema siostrami poradz? sobie z ci??k? prac? na roli i przy inwentarzu.
1 wrze?nia Staszek nie poszed? do szko?y; ogl?da? za to zbombardowany szpital w Rypinie; widzia? umieraj?cych na trawniku poranionych pacjentw i personel medyczny. Niemcy zrzucili bomby na szpitalny budynek pomimo tego, ?e dach oznakowany by? ogromnym czerwonym krzy?em. A mo?e w?a?nie dlatego to zrobili?...
Wkrtce przez Rypin przetoczy?y si? kolumny pancerne Wehrmachtu. ?o?nierze niemieccy byli nawet mili, rozdawali dzieciom cukierki i robili sobie z nimi zdj?cia (ktre publikowano potem w niemieckich gazetach). Najgorsze mia?o dopiero nadej??...
Gdy do by?ego budynku policji wprowadzi?o si? SS i gestapo dla mieszka?cw Rypina i okolic zacz?? si? krwawy horror. Wg list sporz?dzonych m.in. przez pastora Krushe rozpocz??o si? polowanie na polskich patriotw. Pod pretekstem inauguracji roku szkolnego zwabiono i zatrzymano rypi?skich nauczycieli. Rwnolegle sz?y aresztowania ziemian, ksi??y, urz?dnikw pa?stwowych, policjantw, dzia?aczy spo?ecznych i in.
Pod koniec wrze?nia, w porwanym mundurze wrci? do domu Teofil Makowiecki. By? brudny, wychudzony, wyg?odzony i ranny; ze wzgl?du na obecno?? wojsk niemieckich mg? si? przemieszcza? si? tylko nocami. Jego oddzia? zosta? rozbity, front przesun?? si? zbyt daleko, ?eby mg? do??czy? do innych, walcz?cych w g??bi kraju jednostek. Teofil zakopa? pod stodo?? karabin. I ze zgroz? obserwowa? metamorfoz? swoich niektrych s?siadw (w Linnem mieszka?o przed wojn? 12 rodzin niemieckich)...
W przyp?ywie dobrego humoru sadystyczny komendant Knittel urz?dza? sobie safari, ka??c biec do wyj?cia wybranym skaza?com; nawet, je?li jakim? cudem uda?o si? nieszcz??nikowi dobiec do zbawczych schodw, czeka? tam ju? na niego SS-man z karabinem...
Ca?ymi nocami z piwnic gestapo dobiega?y przera?liwe krzyki m??czyzn i kobiet, przerywane strza?ami. Na ranem oprawcy przenosili si? na drug? stron? ulicy - do luksusowej, zarekwirowanej ?ydowskiemu bogaczowi willi gdzie przy d?wi?kach marszw odtwarzanych z patefonu oddawali si? pija?stwu i gwa?cili wybrane wi??niarki. W tym czasie ?ydowscy wozacy wywozili zw?oki pomordowanych do zbiorowych mogi? w okolicznych lasach... Ciekn?c? za furmankami czy ci??arwkami krew zasypywali piaskiem. Na koniec sami gin?li od strza?u w ty? g?owy...
Rodzina Teofila mia?a ?wiadomo?? tymczasowo?ci swego losu. Ze wzgl?du na w??czenie Ziemi Dobrzy?skiej do III Rzeszy zlikwidowano ca?? inteligencj? polsk? w tym regionie. Maj?tki, zak?ady, warsztaty, domy i mieszkania pomordowanych lub wysiedlonych Polakw przejmowali niemieccy osadnicy z Bawarii, Prus, Besarabii itp. Polskim uczniom odebrano prawo chodzenia do szko?y, a obowi?zkiem pracy dla Niemiec obj?to ju? 10-letnie dzieci (w Generalnej Guberni ten wiek wynosi? 14 lat).
Makowieccy mieli ?wiadomo??, ?e po wymordowaniu miejscowych elit terror obejmie w nast?pnej kolejno?ci takich jak oni prowincjonalnych, ?rednich gospodarzy. S?siad zza miedzy, ca?kiem przyzwoity Niemiec niejaki Schmidt namawia? ich wielokrotnie do podpisania volkslisty (listy narodowej), umo?liwiaj?cej im pozostanie na gospodarstwie; Teofil za ka?dym razem zdecydowanie odmawia?.
Tymczasem p?tla wok? Polakw na Ziemi Dobrzy?skiej zacie?nia?a si?. W?adze okupacyjne rekwirowa?y pod kar? ?mierci dos?ownie wszystko: od broni my?liwskiej, przez bia?? bro?, radia, patefony, p?yty gramofonowe, aparaty fotograficzne, ksi??ki... Przymus pracy i obowi?zkowe dostawy rujnowa?y polskie gospodarstwa. Na porz?dku dziennym by?a oficjalna grabie?; obywatel Niemiec mg? odebra? polskiej rodzinie dos?ownie wszystko.
Hitlerowcy spalili bo?nic? ?ydowsk?, o co oskar?yli ... samych ?ydw, nak?adaj?c na nich za ten czyn ogromn? kar? finansow?... I zmuszaj?c do rozbirki pogorzeliska.
Niemcy spieszyli si?, aby do czasu, gdy ze wzgl?du na trwaj?c? kampani? obowi?zuje prawo wojenne zabi? maksymaln? liczb? cywilw; dlatego do ko?ca 1939r. piwnicach gestapo w Rypinie zam?czono/zamordowano ok. 1.000 osb. Chc?c zwi?kszy? przerb zacz??o wywozi? Polakw do okolicznych lasw; tam u?miercano ich przy pomocy karabinw maszynowych i grzebano w ogromnych do?ach; w samym tylko lesie skrwile?skim zidentyfikowano po wojnie ok. 2.500 ofiar niemieckiego ludobjstwa... Dowo?ono rwnie? skaza?cw spoza powiatu; szczeglnie tragiczna jest historia grupy 50 polskich harcerzy z Grudzi?dza; ubrani w letnie mundurki ch?opcy do ko?ca s?dzili, ?e jad? do Niemiec do pracy... Za miastem ci??arwka skr?ci?a nagle do lasu... I wyjecha?a ju? pusta...
Gdy wymordowano ju? ca?? rypi?sk? elit? okupant postanowi? raz na zawsze rozwi?za? problem ?ydowski. Poniewa? nie by?o jeszcze wtedy gett ani obozu Auschwitz wydano wszystkim rypi?skim ?ydom nakaz stawienia si? z baga?em podr?cznym na Rynku miasta. Nast?pnie wyprowadzono ich za rogatki i ... pod kar? ?mierci zabroniono wraca? do domu. Kolumna ?ydw z walizkami, torbami, plecakami, wzkami pomaszerowa?a karnie w kierunku ?odzi, wielokrotnie napadana i rabowana po drodze przez uzbrojone watahy Selbstschutsu i normalnych, cywilnych Niemcw...
W rezultacie w styczniu 1940r. z 3,5 tysi?ca starozakonnych mieszka?cw dziesi?ciotysi?cznego Rypina zosta?o w mie?cie zaledwie ... 7 osb, reprezentuj?cych potrzebne okupantowi profesje...
G?d, wszy, choroby zaka?ne i komendant (eks-bokser), trenuj?cy na wybranych wi??niach si?? swego ciosu spowodowa?y, ?e Teofil ucieszy? si? z perspektywy przeprowadzki swej rodziny do obozu w Siedlcach, zlokalizowanego w zlikwidowanym getcie ?ydowskim. Niestety jego rado?? by?a przedwczesna; podczas transportu stan?? w obronie czci swej ?ony, za co zosta? przez stra?nikw zat?uczony na ?mier?... Wszystko to dzia?o si? na oczach jego dzieci...
Nie chc?c podzieli? losu ojca Staszek wraz z rodzin? przy pierwszej nadarzaj?cej si? okazji uciek? z obozu; po wielu perypetiach piechot? przez p? Polski i pilnowany na Wi?le w P?ocku most (odczekali do niedzieli i przeszli - mieszaj?c si? z lud?mi id?cymi do ko?cio?a) Makowieccy wrcili znowu do Rypina...
Tam ka?de z nich zamelinowa?o si? u innej ga??zi rodziny. Staszek trafi? pod opiek? wujka Rocha, brata mamy...
W zwi?zku z zapotrzebowaniem na ?ywno?? dla prowadzonej na wielu frontach wojny terror w?adz okupacyjnych na Ziemi Dobrzy?skiej nieco zel?a?... Sprowadzeni z Besarabii prymitywni potomkowie herrenvolk zupe?nie nie radzili sobie z gospodark? roln? w naszym klimacie, staj?c si? po?miewiskiem dla cywilizowanych Niemcw z Rzeszy... Jednak to poluzowanie mia?o swoje granice; gdy stacjonuj?cy pod Rypinem ?o?nierze z Luftwaffe przegrali mecz pi?karski z miejscowymi polskimi nastolatkami (2:5) przed meczem rewan?owym gestapo zgarn??o ca?? rypi?sk? dru?yn?... I to mimo sprzeciwu niemieckich lotnikw! M?odocianych pi?karzy oskar?ono o obraz? Rzeszy i rozes?ano po obozach pracy...
Kiedy u rodziny Staszka pojawi? si? ?andarm szukaj?cy robotnikw przymusowych na wyjazd do III Rzeszy wujek bez wahania odda? Staszka-sierot? do transportu zapewne uratowa? tym od wywzki jednego ze swoich synw... C?, bli?sza koszula cia?u...
Po upokarzaj?cym targu niewolnikw (prawie jak w Chacie wuja Toma) dwunastoletni ch?opak trafi? na 3,5 roku do niemieckiego bauera, do nielimitowanej czasem, wyczerpuj?cej pracy. Spa? w oborze, ze zwierz?tami, ?ywi? si? surow? brukwi? i podkradanymi ?winiom kartoflami, bity przez swego w?a?ciciela z byle powodu, a zwykle i bez powodu.
Kiedy pod koniec 1944r s?ycha? ju? by?o armaty Armii Czerwonej jako 16-letni furman Staszek zmuszony by? ewakuowa? si? wraz ze swymi w?a?cicielami-gospodarzami w g??b Meklemburgii. Patrzy? na wypakowane po brzegi w?asnym i nakradzionym maj?tkiem wozy, na krowy i konie doczepione do paw??y furmanek i wspomina? baga? podr?czny, z ktrym wyrzucono ich z rodzinnego domu w Linnem...
Po dotarciu na miejsce niepotrzebnego ju? bauerowi niewolnika przej??a organizacja Todt; wraz z jemu podobnymi je?cami wiosn? 1945r Staszek kopa? w zmarzni?tej ziemi okopy i transzeje dla wojska; je?li nie wykona? planu 8 kubikw na zmianie - szed? g?odno spa?... Kilka razy omal nie zgin?? podczas nalotw alianckich; z powodu zgubionej przepustki cudem nie zosta? rozstrzelany przez szalej?cych na linii frontu niemieckich ?andarmw...
Gdy w charakterystycznej bluzie wojska polskiego na zachodzie Staszek schodzi? ze statku po trapie na ojczysty l?d, otrzyma? od pogranicznikw LWP pierwsz? lekcj? pokory...
Ojczyzna powita?a go jak macocha.
A z zabudowa? ojcowizny nie zosta? nawet kamie? na kamieniu Niemcy wybudowali na miejscu domu Makowieckich lotnisko polowe...
Ale powojenne losy Staszka - to ju? jest opowie?? na zupe?nie inny scenariusz...
P.S. Nikt z mordercw z Rypina nie ponis? po wojnie odpowiedzialno?ci za swe zbrodnie. Wielu z nich umar?o ze staro?ci, w otoczeniu swych dzieci i wnukw w RFN. Jedynie pastora Krushe dosi?g?a r?ka boskiej sprawiedliwo?ci; awansowany za zas?ugi i przeniesiony do Warszawy uton?? podczas k?pieli w Wi?le bodaj?e w 1942r.